Było to 2 października 1977 roku gdy Glenn Burke stał na skraju boiska drużyny baseballowej LA.Dodgers,zaś jego kolega Dusty Baker właśnie wybijał piłkę na kolejny "home run",przyczyniając się tym samym ustanowieniem nowego rekordu .
Burke chciał mu pomachać ale Baker podbiegł do niego. Ponieważ,że właśnie Burke wciąż trzymał rękę w powietrzu,Baker spontanicznie uderzył w nią swoją dłonią.
Krótko po tym zdarzeniu Burke zalicza home run w swojej karierze.Kiedy wracali na ławkę,obaj powtarzali przybicie piątki.
Od tego momentu zaczęła się Era "High Five", która rozpowszechniła się na całym świecie.
poniedziałek, 9 września 2013
sobota, 7 września 2013
Po co roślinom światło?
Mówimy, że rośliny zielone są
samożywne. Ale co to znaczy? Rośliny są samożywne, ponieważ produkują sobie
pokarm z dwutlenku węgla, bezbarwnego gazu zawartego w powietrzu, i z wody.
Proces ten wymaga dostarczenia energii. Jej niewyczerpanym źródłem jest słońce.
Zielony barwnik ciałek zieleni umożliwia roślinom wychwytywanie energii
słońca. To dlatego rośliny praktycznie nie występują tam, gdzie światło nie
dochodzi. Na dnie oceanów mogą żyć tylko organizmy zwierzęce. W domu te z
roślin, które stoją z dala od okna, robią się wiotkie, a ich kolor jaśnieje.
Dążenie do światła każe roślinom
piąć się w górę. Rekordzistami są bambusy należące do traw - rosną nawet 90cm
na dobę!
Ten wyścig najwyraźniej widać w
wilgotnym lesie równikowym, gdzie do dna lasu nie dociera wiele światła. Jedne
rośliny przybierają tam postać wysokich drzew z korzeniami podporowymi, inne -
jak liany - wspinają się po nich dzięki łodygom pnącym, pomagając sobie
kolcami, wąsami czy korzeniami przybyszowymi. Jeszcze inne-jak storczyki -
osiedlają się na gałęziach drzew. Niektóre z epifitów, czyli roślin rosnących
na drzewach, własne liście przekształcają w osobliwe „doniczki" gromadzące
wodę. Tworzą prawdziwe wiszące ogrody.
Pnącza występują również w naszym klimacie. Bluszcz
sam potrafi wspiąć się po ścianie lub korze drzewa, nawet na wysokość 20 m. Winorośl
ma specjalne wąsy, którymi przytwierdza się do podpór. Najszybciej w naszych
warunkach rośnie rdest Auberta - rocznie nawet 8 m! W krótkim czasie wdrapuje
się na dach, dewastując rynny i dachówki.
czwartek, 5 września 2013
Jak szybko pies może otrząsnąć się z wody?
Dzięki swojej technice otrząsania się ssaki mogą pozbyć się do 70 % wilgoci ze swej sierści w ciągu zaledwie 4 sekund.
Dlaczego tak jest?
Otóż działa to tak dobrze,ponieważ luźna skóra podczas otrząsania również się porusza,dzięki czemu woda jest katapultowana z siłą kilkakrotnie większą od przyciągania ziemskiego.
Psy wykonują 4 do 6 ruchów na sekundę , u myszy około 18 ruchów bowiem im mniejsze zwierzę jest tym szybciej musi się otrząsać.
Dlaczego tak jest?
Otóż działa to tak dobrze,ponieważ luźna skóra podczas otrząsania również się porusza,dzięki czemu woda jest katapultowana z siłą kilkakrotnie większą od przyciągania ziemskiego.
Psy wykonują 4 do 6 ruchów na sekundę , u myszy około 18 ruchów bowiem im mniejsze zwierzę jest tym szybciej musi się otrząsać.
wtorek, 3 września 2013
Dlaczego lody się roztapiają?
Kiedy latem kupujemy lody na patyku,
zwykle jemy je dosyć szybko. Nie chcemy, aby się roztopiły. Żeby zrozumieć,
dlaczego lody w upalny dzień mogą pociec nam strużkami po palcach, wystarczy
pomyśleć, z czego się składają. Ich głównym składnikiem jest woda, czasami
mleko, które także zawiera bardzo dużo wody. Reszta to cukier i dodatki
smakowe.
Woda jest cieczą, czyli płynem, ale
może być również ciałem stałym (gdy zamienia się w lód) albo gazem (kiedy
paruje). Sprawcą tych przemian jest temperatura. Gdy spada poniżej 0 stopni
Celsjusza - woda zamarza, staje się lodem - ciałem stałym. Ciała stałe mają
określony kształt. Kiedy woda zamarza i spływając powoli z dachu, tworzą się
podłużne sople. Gdyby delikatnie „wydłubać" zamarzniętą kałużę, okazałoby
się, że ma kształt zagłębienia, w którym zebrała się woda, zanim zrobiło się
mroźno. Lody na patyku zamarzają w specjalnych formach (pojemnicz- kach) i
przyjmują ich kształt.
Wraz ze wzrostem temperatury powyżej
0 stopni Celsjusza ślizgawki z powrotem stają się kałużami, sople roztapiają
się i kropelki wody kapią nam na głowy. Ciało stałe - lód, przemienia się w
ciecz - wodę. Tak też się dzieje, kiedy wyciągamy lody z zamrażalnika.
Woda w temperaturze około 100 stopni
Celsjusza zaczyna wrzeć I intensywnie parować (w niższej temperaturze też
paruje, ale nie tak mocno). Zamienia się w niewidzialny gaz zwany parą wodną.
Gdy zapomnimy o wodzie gotującej się w garnku, może się zdarzyć, że wyparuje.
Ale nie znaczy to, że woda zniknęła! Stała się gazem, parą wodną. A w zetknięciu
z o wiele chłodniejszym powietrzem skropliła się, czyli na powrót zamieniła w
wodę i osiadła malutkimi kropelkami na ścianie, szafce kuchennej czy okapie nad
kuchenką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)